Posłuchaj: gdy los nam porzucić pozwoli,
Ten świat, gdzie tak duszą stygniemy powoli,
Być może, w krainie, gdzie kłamstwo nie znane,
Ty bęziesz aniołem, ja będę szatanem!
Przysięgnij, żę raju szczęśliwość porzucisz
I że do dawnego kochanka powrócisz!
Wygnaniec, skazany przez los na zatratę,
Niech bęzie ci rajem, a ty mi - wszechświatem!
Pocałunków rozkoszą mierzyłem
Swoją młodość szczęśliwą i błogą -
Ale szczęściem się dzisiaj zmęczyłem,
Ale dzisiaj nie kocham nikogo.
Łez goryczą przed laty mierzyłem
Swoją młodość burzliwą i srogą -
Ale wtedy kochałem, tęskniłem,
Dzisiaj zaś juz nie kocham nikogo.
Lat minionych rachunek zgubiłem...
Skrzydeł chcę, co pamiętać nie mogą:
Dać im serce swe unieść! mieć siłę
Swoją wieczność im cisnąć złowrogą!